blog
Category: Dobre-teksty
Wspaniały fragment tekstu piosenki śpiewanej przez Mariusza Lubomskiego.
Muzyka: Mariusz Lubomski
Słowa: Jan Wołek
(...) Za czerwoną kotarą powiek
między słońcem a źrenicą oka
spocone się snują marzenia
w nylonowych pończochach. (...)
Category: Personal-Lyrics
Mgła cyklon
Mgła B mgła
Strzępy ciał zniewala zagłodzone
Konwulsją drżące padają uśpione
Na zawsze, tysiące.
Oficer kulą od tyłu rażony
W Matki ojczystej katyńskiej ramiona złożony
Przez katy nieludzko czerwone.
Category: Worm-Lyrics
Far beyond our minds
Far from church of signs
New death came to be alive
Crashed organic dam
In charcoal home of scum
Ghosts build up new form of live
Translucent, black piece
of abyss binding knees
refracts blue ways of eon light
Quintessence of ill
Monolith of fear
Starts to build new port of fight
Anti-lotus of
Darker side of love
Knocks this night into our door
Rex who wades in blood
Begins the slaughtered flood
And wins apocalyptic war
Wake us up!
Don’t give up!
Give us force!
Wake the source!
Turn your look
Into us… and
Give us second chance…
Category: Personal-Lyrics
Virgo porwał
absolutnie rozmontował go na części drugie oko
zalał rządzą mu przesłonił...
...cały świat się kręci jednak
mimo wszystko jest
jak było by być może
gdyby morze miało
twarz
Category: Personal-Lyrics
To niemiara, która krąży po przeklętych orbitach,
Spala kwasem pstrych owoców i znika.
To niewiedza, która pełznie psim orszakiem tępych rządz,
Poi fałszem niczym piryt złudnie skrząc.
Stąd apatia, której jądro wrze niechęcią wrogich min
U przybitych malkontentów w kraju zim.
Stąd nienawiść, którą wzbudza spity władca wąskich szos
W inkwizycji jego los. Dla niego – stos.
To co niemiara sieje wzrasta siłą chwasta.
To co niemiara zrodzić ma niech zginie razy dwa.
Ty co niemiarą obłąkany krwawisz mocniej.
Wyplujesz skrzep niemiary swej gdy zgaśnie słońce.
To niemiara hipokryzji w parlamencie łasych psów
każe iść na zachód precz i kopać rów
Zapieniona zuchwałością, pychą mocna polska krew
jesień wiary – pospolity, polski chlew
Obcą mocą oplątani mediów karmą wiedźmy los
Lekką ręką czarowani przez jej głos
Ubierajmy co-niemiary płaszcze nowe jutro zaś,
TY jedyny pomóż, resztki miary zgaś.
To co niemiara sieje wzrasta siłą chwasta.
To co niemiara zrodzić ma niech zginie razy dwa.
Ty co niemiarą obłąkany krwawisz mocniej.
Wyplujesz skrzep niemiary swej gdy zgaśnie słońce.
Category: Deed-Lyrics
Młodością martwi orły, wodzeni za nosy przez starość zmurszałą i krzywą.
Wtapiani w pejzaże pieniężnych brudów budują system ślepych hamartii.
Myślą, że znajdą chwilę na oddech, spełnią się w trudzie i nie popłyną,
Mają nadzieję na zdrowy oddech lecz znajdą zgniliznę i w niej przeminą
Targają ciężar uśpionej szczerości, unoszą resztkami sił wątłą nadzieję,
Rzucają pod niebo na giętkich marzeniach chwalebne cele i na przekór swym matkom giną.
Złą passą w młodości trwają Martwi Orły
cdn.